Bieg Wedla, jak sama nazwa wskazuje, był dla nas słodki pod każdym względemJ Dobry występ uwieńczony został świetnym drugim miejscem Luckyego. Jedynie „importowany” biegacz z Mielca był w stanie wygrać z nim na trasie Parku Skaryszewskiego. A wcześniej nasze „Młode Wilki”, Zuzia i Kamil, również zajęły drugie miejsca.
Także w sobotę mieliśmy patent na drugie miejsca. Nawet nasz świetny skoczek Adam Małysz na Igrzyskach w Vancouver chyba się od nas „zaraził”, nie chciał być gorszy od Warszawiaków, również kończąc swój start jako drugiJ Jeśli dodamy do tego czwarte miejsce piszącego te słowa oraz praktycznie miejsca w pierwszej pięćdziesiątce Artura i Grześka, to naprawdę można powiedzieć, że na Biegu Wedla było słodko! Słodycz się przydała do regeneracji dodatkowych sił zużytych podczas biegu po grudach śniegu, małych zaspach i na wymijaniu ponad 150 biegaczy.
Sama impreza była bardzo sympatyczna: biuro zawodów funkcjonowało jak należy, trasa wzorowo oznakowana, na mecie smaczna herbata i medal. Jedyna uwaga to taka, że prowadzących biegaczy powinien prowadzić pilot (na rowerze, nartach lub łyżwachJ ), który torowałby im drogę pomiędzy dublującymi biegaczami.
W sumie trzynasty okazał się dla nas bardzo szczęśliwy. Oby tak dalej w następnych startach w sezonie!
|