 Dziś debiutowałem w III Biegu Ursynowa. Wrażenia? Świetny bieg pod każdym względem: trasa, organizacja, lokalizacja, atmosfera. No i nowa życiówka- 17:27 J
Trasa jest bardzo szybka, wymarzona do bicia rekordów. Pewny jestem, że Maciek Lucky pobiegłby tu 5km w 16minut, a Kuba w 18. Pierwsze dwa kilometry biegnie się prosto, jak w mordę strzeliłJ, szeroką ulicą. Można więc biec swoim rytmem od samego początku nie tracąc energii na obieganie innych biegaczy. Urok tej trasy polega też na tym, że w połowie między drugim a trzecim kilometrem widać jest biegnących w czołówce. Ja pierwszą dziesiątkę widziałem tuż przed nawrotem na 3400 metrze. Widziałem tylko pierwszą dziesiątkę, ponieważ sam byłem jedenastyJ I to też jest plus dla tej trasy: biegniesz i widzisz przyglądających ci się innych biegaczy. Jest taki bezpośredni kontakt między jego uczestnikami. Trasa posiada atest.
Organizacja była wzorowa. Pomiar czasu za pomocą chipów, na starcie podział na strefy czasowe, oznakowanie trasy idealne, bardzo dobre zabezpieczenie trasy przez woluntariuszy i dzielnych milicjantów z drogówki (naprawdę!), na mecie butelka wody, medal i koszulka. Do tego jeszcze szatnie, depozyt i wystarczająca ilość toalet. Tu najlepiej widać, ile zależy od zainteresowania i wsparcia dzielnicy.
Lokalizacja też jest idealna, nawet dla kogoś dojeżdżającego, tak jak ja, na ten bieg z Bielan. Wysiada się na stacji Imienin i już się jest w biurze zawodów, gdzie wszystko jest przygotowane dla zawodników.
Atmosfera również była w porządku. Po prostu była taka sportowa atmosfera, jaką chciało by się widzieć na każdych zawodach: ani za dużo „pikniku”, ani za dużo zbędnego napuszania się i „pompy”.
Aha! No i obsada doborowa: medaliści mistrzostw Polski Anna Jakubczak (tylko tej nie dałem rady) i Rafał Wójcik, Jean Marc Leanardo trener z Gabonu Lidii Chojeckiej (tylko ten był ode mnie starszy), były piłkarz Legii Marek Jóźwiak (21:59 Bereta), ale i tak wygrał „syn wiatru i gazeli”, Kenijczyk. Czterech pierwszych ukończyło bieg w 14 minut. Nieźle! Za rok muszę powtórzyć ten bieg i złamać te 17 minut. Maciek
|
 Właśnie wróciła z Bieszczad ekipa Warszawiaków Maciek z Piotrkiem, gdzie Piotrek-solista, tym razem startujący z Justyną, już po raz trzeci ukończył ten natrudniejszy bieg w Polsce. Zajęło mu to ponad 16 godzin. Ogromny wysiłek, ale i wielkie brawa za to, że razem ze swoją biegową partnerką dotarli do mety w Ustrzykach. Maciek wspierał na "przepakach" i na mecie naszego jedynaka z Warszawiaków. Piotrek! Jeszcze raz, gratulacje!
|
 Maciek Lucky wygrywa I Bieg o Puchar Marszałka Senatu RP. W jakim stylu to zrobił, widać najlepiej na zdjęciu. Za ten triumfalny bieg odebrał piękny puchar z rąk Marszałka Senatu RP. Brawo Lucky! Prezes Maciek chciał mu dorównać kroku, ale w tym dniu nie było na Luckyego mocnych i ostatecznie zajął piąte miejsce. Także to był fantastyczny tydzień WARSZAWIAKÓW, którzy trzy razy stawali na podium. Relacja zwycięzcy poniżej.
|
 Puszcza Kampinoska , ongiś z ojcem na grzyby , potem na rowerze przy każdej okazji , póżniej długo , długo nic i trafił się Bieg Truskawki. Może to i piknik biegowy , ale w jakiej scenerii i po pierwsze profesjonalnie zorganizowany , po drugie na starcie staneło ponad 250 osób , przedstawiciele liczących się w w-wie grup biegowych , czyli wszyscy ci którzy kochają biegać po lesie i nienawidzą biegania między murami.
Było pięknie tylko w pewnym momencie przyszło wybierać , biegać po piachu , czy pod górkie , potem słońce plus przebiegnięte kilometry oraz potraktowany z należytą obojętnością punkt z napojami , sprawiły że ustach sahara , a jeszcze ktoś przykręcił kurek z tlenem , bo nagle się go mało zrobiło , serce i puls , dawno powyżej maksymalnego pułapu ,o lewej stopie która rwała przy każdym kroku gorzej niż chory ząb pisał nie będe .Jednym słowem rutyna do 9 km , kiedy się zastanawiałem jak tu dyplomatycznie powiedzieć partnerce że ja tu się położe na pół godzinki , ta zrównała się zemną i miną niewiniątka , jedno krótkie pytanie , ale jakże bolesne - to co finiszujemy ? Zabić taką , to mało .Na mecie okazało się że przybiegliśmy z ponad dwu minutową przewagą nad następną parą , ponadto Aśka była równiez wogóle pierwszą kobietą na mecie , też z ponad dwie minuty przed następną. Tak dokładnie wygraliśmy rywalizacje bieg parami pokonaliśmy dokładnie 40 innych zespołów .
Na koniec takie podsumowanie , przebiegłem w rywalizacji indywidualnej więcej zawodów niż potrafie zapamiętać , ale biegać dla zespołu i pod szyldem WARSZAWIAKY to juz zupełnie inna bajka. PIOTREK
|

Okolica i trasa Wesołej Stówy są piękne. Natomiast szwankowało oznaczenie trasy na pierwszej zmianie. Organizatorzy postarali się o picie, jedzenie, toalety, namioty, etc. To akurat było na medal. Nasz plan był taki: 5x 5km każdy. I to był dobry i najszybszy plan. Niestety już od pierwszej zmiany nie mogliśmy go zrealizowac z powodu złego oznakowania trasy, przez co straciliśmy i dużo minut, i duzo czasu, i dużo dodatkowego wysiłku. Wielka szkoda, ponieważ mogliśmy i powinniśmy wypaśc lepiej.
Sama trasa jest ciekawa i przyjemna i dobrze zmierzona. Biegło się przyjemnie. Pogoda również dopisała-nie było ani za zimno, ani za gorąco. Ostatnią zmianę pobiegliśmy w samych spodenkach, ponieważ Matka Natura zafundowała nam bezpłatny prysznic J No i bez koszulek lepiej się biegło, bo było lżej. Nie wiem, po co ktoś zawracał głowę organizatorom o prysznic?? Miał go za darmo i do oporu od godz.14 do wieczora.
|
 W dzisiejszym biegu Konstytucji 3 Maja pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony: Maciek Lucky zajął 12.miejsce, Maciek był 16., a Kuba 65. Czyli wszystkie WARSZAWIAKY byli w pierwszej setce. Cieszy to tym bardziej, że dziś była dużo mocniejsza obsada biegu niż przed rokiem: sześciu zawodników uzyskało lepszy czas niż zeszłoroczny zwycięzca. Startowała praktycznie cała warszawsko-mazowiecka czołówka. A w nas są rezerwy i za rok będzie jeszcze lepiej:) Na razie musimy się szykowac na 100 km w Starej Miłosnej, życząc Januszowi dużo zdrowia. Powalczymy o 7 godzin w tej sztafecie.
|
10000000100000001100000011110000110000001000100010000000100010001100110010001000111111111010000011001100101010101000000010001000
|